Spłycą zmarszczki, zmniejszą widoczność porów, zniwelują niewielkie blizny, a także rozjaśnią cerę i wygładzą ją. To wystarczające powody, by sięgnąć po kosmetyki z kwasami. Tym bardziej, że oprócz tych, które wykorzystuje się w gabinetach kosmetycznych, dzisiaj mamy do dyspozycji profesjonalne kremy i maski do użytku domowego inspirowane zabiegami gabinetowymi.

Skóra „zużywa się”. Naprzemienne złuszcza i odnawia, a w zdrowej skórze procesy te są perfekcyjnie zsynchronizowane. Wierzchnie warstwy naskórka dzielą się intensywnie, obumierają, po czym – w niewidocznych dla oka skupiskach – odpadają. W tym czasie komórki z warstw położonych głębiej są wypychane na powierzchnię, gdzie… dzielą się, obumierają i złuszczają. Ten cykl życia komórki naskórka powinien trwać około 28 dni.

Problemy z odnową

Z wiekiem – albo z w sytuacji, gdy nasza skóra nie jest zdrowa – naturalny proces odnowy skóry niebezpiecznie wydłuża się. Do 35, a czasem nawet 50 dni. Dlaczego jest to takie niekorzystne? Martwe komórki w strefie rogowej naskórka układają się warstwami jedna na drugiej, dodatkowo połączone tzw. spoiwem międzykomórkowym, tworzą warstwę komórek zrogowaciałych. Z jednej strony stanowi ona pierwszą barierę ochronną zabezpieczającą przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i chroni skórę przed odwodnieniem, z drugiej – jest nieprzepuszczalną warstwą, która ją „dusi” i w rezultacie utrudnia proces odnowy, wymiany gazowej, przyczynia się do odwodnienia skóry, zatkania ujścia gruczołów łojowych oraz uniemożliwia przenikanie i działanie składników nawilżających i odżywczych dostarczanych w kremach. W efekcie skóra z grubą warstwą zrogowaciałego naskórka staje się szorstka, szara, zgrubiała.

Profesjonalna pielęgnacja i młody wygląd skóry

Jak zatem zapewnić skórze spektakularny wygląd? W dwojaki sposób. Martwy naskórek trzeba ścierać peelingiem: mechanicznym (jest bardziej inwazyjny i przewidziany do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej) lub enzymatycznym (jest delikatniejszy, nadaje się do wszystkich typów skór, w  tym przede wszystkim wrażliwej, naczyniowej). Działanie peelingu jest jednak porównywalne do działania papieru ściernego: wygładza on powierzchnię skóry, ale nie wpływa na sam proces złuszczania. Takie możliwości mają dopiero kosmetyki z kwasami. Może ich używać każda z nas, i nastolatka, i kobieta dojrzała. Młodszym pomogą walczyć z niedoskonałościami cery, starszym spłycą zmarszczki, wzmocnią skórę i rozjaśnią jej koloryt.

Jakie kwasy powinny mieć nasze kosmetyki?

W kosmetykach do profesjonalnej pielęgnacji szukajmy kwasów owocowych, kwasu hialuronowego szikimowego, laktobionowego i bursztynowego.

Kwasy owocowe mają silne właściwości antyoksydacyjne, dotleniające, rewitalizujące. Złuszczają martwe, zrogowaciałe komórki naskórka, przez co odświeżają i wygładzają cerę. Wpływają pobudzająco na metabolizm komórkowy oraz hamują procesy przedwczesnego starzenia się skóry. W optymalnym stężeniu znajdziemy je m.in w dotleniająco-nawilżającym kremie z kwasami cytrusowymi i kwasem szikimowym na dzień z serii Lirene Lab Therapy.

Z kolei kwas hialuronowy doskonale wiąże wodę w naskórku oraz minimalizuje jej transepidermalną utratę, więc sprawia, że efekt nawilżenia i gładkości utrzymuje się przez cały dzień.

Kwas szikimowy (shikimi to japońska nazwa anyżku gwiaździstego) jest idealny do złuszczania, lepszy niż często używany w profesjonalnych zabiegach kwas glikolowy. Jest wskazany do pielęgnacji cery skłonnej do trądziku, ze względu na działanie antybakteryjne, bowiem hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za zmiany zapalne, oraz suchej, gdyż ma właściwości wiązania wody w naskórku i zapobiega jej utracie. Ze względu na właściwości złuszczające bardzo dobrze działa także na przebarwienia i płytkie zmarszczki. Produktami, które przyniosą nam takie efekty nawilżenia, wygładzenia i rozjaśnienia przebarwień będą m.in. kosmetyki z serii Lab Therapy – Całonocna maska stymulująco-nawadniająca, a także dotleniająco-nawilżający krem z kwasem szikimowym i kwasami cytrusowymi na dzień.

Kwas laktobionowy to kolejny profesjonalny składnik w produktach serii Lab Therapy. Ma właściwości higroskopijne, więc chroni skórę przed utratą wody. Neutralizuje wolne rodniki oraz regulujące proces złuszczania naskórka, zapewniając zastrzyk energii, odmłodzenia i nawilżenia dla skóry. Dzięki zastosowaniu kremów z tym składnikiem, np. nawadniająco-odżywczego kremu z kwasem laktobionowym na noc, zmarszczki są mniej widoczne, skóra jest elastyczna i miękka w dotyku.

I na koniec kwas bursztynowy. Ten przysłuży się skórze suchej i zmęczonej: dodaje energii, nawilża, odżywia i regeneruje, likwidując przesuszenie i szorstkość, ujędrnia i wygładza zmarszczki. Znajdziemy go w odżywczo-naprawczym kremie z kwasem bursztynowym i ekstraktem Chia Goji na dzień oraz wygładzająco-odbudowującym kremem z kwasem bursztynowym i olejem Incha Inchi na noc (oba z serii Lab Therapy).

Kosmetyki z kwasami - sześć profitów, które zyskasz

  1. Ponieważ kosmetyki z zawartością kwasów ułatwiają złuszczanie komórek martwej warstwy rogowej naskórka, odsłaniając nowe jego warstwy, tak więc poprawią strukturę i koloryt cery, która nabierze blasku, jędrności i miękkości.
  2. Skóra „zmiękczona” kwasami lepiej absorbuje inne składniki aktywne, tak więc zwiększy się skuteczność stosowanych preparatów pielęgnacyjnych.
  3. Zapewnią lepsze nawilżenie skóry, poprawią więc wygląd i komfort skóry przesuszonej.
  4. Zniwelują niewielkie przebarwienia, gdyż zapobiegają zbijaniu się pigmentu w bryłki.
  5. Staną się bronią w walce ze zmarszczkami. Spłycają te powierzchniowe. Wzmocnią strukturę kolagenu i elastyny skóry oraz przyspieszą ich syntezę, poprawiając w ten sposób elastyczność skóry.
  6. Zwężą pory.