Niski poziom witaminy D przekłada się również na wygląd skóry, która staje się matowa, ziemista i pozbawiona elastyczności. Możemy przywrócić jej młodzieńczy blask, sięgając po kremy z witaminą D.

Właściwości witaminy D

Witamina D w dużej mierze powstaje w skórze pod wpływem słońca. Gdy jednak większość z nas zaczęła (i słusznie!) stosować na co dzień kosmetyki z filtrami, jej niedobór stał się niemal powszechny. Tymczasem bierze ona udział w wielu ważnych dla organizmu procesach. Jest odpowiedzialna za rozwój i mineralizację kości, pomaga wchłaniać wapń i transportować go do kości, wzmacnia odporność, bierze udział w procesach regulujących poziom cukru we krwi. Jej niedobór może powodować spadek nastroju i utrudniać zrzucenie nadmiaru kilogramów. Witamina D wspomaga również tworzenie nowych zdrowych komórek, w tym komórek skóry. Dlatego – zanim jeszcze znalazła szersze zastosowanie w kosmetologii – maści z witaminą D lekarze dermatolodzy przepisywali osobom cierpiącym na łuszczycę. Taki preparat zmniejszał stany zapalne i podrażnienia, wspomagał regenerację skóry. Kilka lat temu witamina D coraz śmielej zaczęła być dodawana do kremów pielęgnacyjnych. I podobnie jak starsze witaminowe celebrytki – A, C i E, także i ona w kremach ma wielostronne zastosowanie.

Jak witamina D działa w kremie?

Przede wszystkim pomaga likwidować negatywne konsekwencje niedoboru witaminy D w skórze, wzmacniając jej barierę ochronną i  przywracając prawidłowe mechanizmy odnowy komórkowej. Tak więc kosmetyki z witaminą D wspomagają regenerację skóry. Jak to przekłada się jej na wygląd? To zależy od punktu wyjścia. Przy cerze trądzikowej, kremy z witaminą D zmniejszają niedoskonałości i widoczność rozszerzonych porów. Cerze dojrzałej przywracają elastyczność, stymulując produkcję włókien kolagenu i elastyny. Wyrównują też nierównomierny koloryt skóry, jednocześnie zmniejszając widoczność przebarwień. Likwidują szarość i matowość cery, dodając jej blasku.

Krem z witaminą D: wzmacnia, nawilża, wygładza

Jak spowodować, by skóra wytwarzała więcej witaminy D? Do rezygnacji ze stosowania filtrów nie namawiamy. Daleko korzystniejszym rozwiązaniem jest wzbogacenie kremu o substancję, która aktywuje receptory tej witaminy (tzw. receptory VRD). Dlaczego nie czystą witaminę D? Bo tej – wedle prawa – stosować nie wolno. Aktywny składnik, witaminę DPRO, znajdziemy we wszystkich kremach z serii ProVita D Lirene. Ich głównym zadaniem będzie aktywacja naturalnych funkcji immunologicznych skóry. W ten sposób – w czasie systematycznego stosowania – zostaje wzmocniona bariera ochronna skóry i przywrócona prawidłowa gospodarka hydro-lipidowa. Oznacza to uregulowanie funkcjonowania gruczołów łojowych, co ma bezpośredni wpływ na to, czy cera jest przesuszona czy nadmiernie przetłuszczona. Utrzymuje też jej właściwe nawilżenie, a przez to elastyczność, wspomagają też tkankowe procesy naprawcze, więc spowalniają starzenie się. Rezultat? Dobrze nawilżona, wygładzona skóra o wyrównanym kolorycie i zdrowym blasku.

Kremy z witaminą D: chronią i odmładzają skórę