Pomimo że rozświetlacze istnieją na rynku kosmetycznym od wielu lat, ich popularność wzrosła dopiero w ostatnich latach, wraz z popularyzacją metod konturowania twarzy, czyli wykorzystywania gry świateł i cieni przy pomocy odpowiednio nałożonego bronzera, różu i właśnie – rozświetlacza do modelowania rysów twarzy. Konturowanie twarzy pozwala wydobyć jej zalety i skorygować wady – podkreślić kości policzkowe i linię żuchwy, optycznie zwęzić nos, a także uwypuklić usta. Odpowiednio rozświetlona cera staje się promienna i świeża.

Jak prawidłowo dobrać i aplikować rozświetlacz?

Rozświetlacze mogą dawać zarówno naturalny efekt, jak i wyraźny, holograficzny błysk. W zależności od przeznaczenia produktu, warto dobrać go tak, by uzyskać naturalny efekt tafli w ciągu dnia, a mocniejszy blask z większymi drobinkami idealnie nada się do makijażu wieczorowego. Warto dobrać odcień rozświetlacza do koloru cery oraz używanego różu i bronzera: ciepłe odcienie skóry polubią się z rozświetlaczem złotym, cera chłodniejsza będzie pięknie wyglądać rozświetlona produktem o odcieniu srebrzystym lub perłowym. Rozświetlacze występują na rynku w przeróżnych rodzajach – pudru sypkiego, sztyftu, jednak najwygodniejsze w aplikacji są te w formie pudru.

Mineralny rozświetlacz do twarzy i oczu Shiny Touch Lirene występujący właśnie w tej formie pozwala rozświetlić cerę naturalnym blaskiem bez sztucznego efektu, dzięki czemu skóra wygląda zdrowo i świeżo. Dodatek pielęgnującego skórę olejku z acai sprawia, że staje się ona miękka w dotyku. Podzielona na kilka części tafla rozświetlacza Shiny Touch Lirene pozwala używać go na kilka sposobów: korzystając tylko z jednego z czterech odcieni na daną partię skóry lub mieszając je podczas nakładania.

Do nałożenia rozświetlacza używamy pędzla odpowiedniego do efektu, jaki chcemy uzyskać. Najpopularniejszym pędzlem stosowanym do rozświetlacza jest tak zwany fan brush, przypominający niewielki wachlarzyk dzięki specyficznemu układowi włosia. Fan brush pozwala nałożyć rozświetlacz zarówno niczym delikatny pyłek, jak i wyraźnie, intensywnie rozświetlić wybrane części twarzy. Rozświetlacz nakładać można również przy pomocy pędzla o długim i miękkim włosiu, odpowiedniego również do aplikacji różu i bronzera.

Rozświetlanie twarzy to wbrew pozorom prosta czynność, niewymagająca wprawy zawodowej makijażystki. Wystarczy zrozumienie tego, jak układa się na twarzy światło i które jej części warto uwypuklić, a które przyciemnić pudrem brązującym lub pozostawić jedynie pokryte fluidem i pudrem transparentnym.

Rozświetlacz nakładamy pod sam koniec wykonywania makijażu, by nie pokryć jego warstwy matującym pudrem lub innymi kosmetykami.

Rozświetlacz nałożony pod łukiem brwiowym optycznie powiększa oko i odświeża spojrzenie, a także podkreśla kształt brwi. Rozświetlenie kącika oka również pozwala na jego powiększenie i ukrycie oznak zmęczenia. Ten trik jest idealny dla osób nieprzepadających za nakładaniem pod oczy korektora oraz chcących powiększyć oczy przy pomocy makijażu.

Aplikacja rozświetlacza na kości policzkowe podkreśli je i uwidoczni. Dla uzyskania mocniejszego trójwymiarowego efektu poniżej kości policzkowych nakładamy w odpowiednich proporcjach bronzer oraz róż.

Rozświetlenie łuku kupidyna oraz brody optycznie uwypukli usta i sprawi, że wydadzą się większe.

Wyszczuplenie nosa zapewnić można poprzez nałożenie rozświetlacza na jego czubek oraz środek, w kierunku od góry do dołu.

Rozświetlacz nałożyć można również na czoło, między brwiami oraz trochę poniżej linii włosów. Odkryty dekolt również można podkreślić rozświetlaczem, uwydatniając obojczyki oraz optycznie uwypuklając biust.

W nakładaniu rozświetlacza łatwo w krótkim czasie dojść do wprawy i po kilku dniach nie wyobrażać sobie makijażu bez stosowania tego magicznego, błyszczącego kosmetyku.